Model według rodzaju pracy

Autor
Sebastian Antolik
Utworzono
Dojrzałość
kiełek, etap 2 z 3
Co znaczy „kiełek”?

Teksty na tej stronie rosną z czasem. Dojrzałość pokazuje, na jakim etapie jest dany tekst.

szkic, etap 1 z 3
Tekst w przygotowaniu, jeszcze nieopublikowany.
kiełek, etap 2 z 3
Wczesna wersja. Teza może się jeszcze zmienić.
dojrzała, etap 3 z 3
Wersja dopracowana, zmieniana rzadko.

Do niedawna każde wywołanie AI w moich automatyzacjach szło do tego samego modelu: najmocniejszego, w wersji z najdłuższym kontekstem. Nie dlatego, że tak postanowiłem. Po prostu nikt nie postanowił inaczej, a wywołanie bez wskazanego modelu dostaje domyślny.

Ten sam model sortował wpisy ze skrzynki, streszczał artykuły, pisał poranny brief i układał priorytety tygodnia. Robił cztery bardzo różne rzeczy za tę samą cenę.

Trzy rodzaje pracy

Teraz każde zadanie ma model przypisany do rodzaju pracy, a nie do miejsca, w którym się odbywa:

W skryptach, które codziennie mi pomagają, jest jedenaście wywołań AI. Cztery trafiły do najtańszego modelu, a sześć do średniego. Najmocniejszemu zostało jedno: to, które składa moje zobowiązania na tydzień wobec zespołu.

Tani zbiera, mocny decyduje

Najwięcej zmienił podział pracy w obrębie jednego zadania. Skille, które układają mi plan dnia i prowadzą wieczorny przegląd, zostały na najmocniejszym modelu. Dane do nich, czyli kalendarz, pocztę, zadania i notatki, zbiera jednak agent na najtańszym modelu. Dostaje polecenie tylko do odczytu, niezależne źródła sprawdza równolegle i oddaje zwięzły raport.

Model, który decyduje, nie wciąga surowych wyników do kontekstu. Dostaje raport, waży źródła i rozmawia ze mną. Jego uwaga idzie na decyzję, a nie na przewijanie danych.

Zasady, które przy tym wyszły

  1. Model ustawiam w jednym miejscu. W skryptach jest jedna mapa zadań. Nowe wywołanie bez wpisu w mapie kończy się błędem, więc nie da się znowu po cichu wrócić do domyślnego modelu.
  2. Każdy poziom ma model zapasowy. Gdy wybrany model jest przeciążony, tani przechodzi na średni, średni na najmocniejszy, a najmocniejszy na średni.
  3. Zmiana stanu dostaje mocniejszy model niż odczyt. W skrypcie pocztowym przegląd skrzynki robi najtańszy model, a archiwizację, która coś zmienia, średni.

Pytanie, które zadaję teraz

Przy nowym zadaniu dla AI nie pytam już, który model jest najlepszy. Pytam, jaką pracę to zadanie wykonuje i co się stanie, jeśli model się pomyli. Najmocniejszy model dostał zadania, po których coś zostaje: plan, obietnica wobec ludzi, tekst na stronie. Resztę może zrobić tańszy, bo jego wynik i tak trafia do kogoś, kto decyduje.